Kolejna fajna książka, na którą trafiliśmy w naszej ulubionej bibliotece: "Nowe fikołki pana Pierdziołki". Jak tytuł wskazuje, jest to kolejna cześć przygód bohatera książki (pierwsza: "Pan Pierdziołka spadł ze stołka"). Jest skierowana nie tylko dla dzieciaczków - ale również my jako rodzice możemy sobie przypomnieć śmieszne rymowanki i piosenki z naszych młodszych lat :) Przypomnieć, a potem powtarzać je swoim pociechom.
Książka jest pięknie ilustrowana przez Kasię Cezary. Została podzielona na dwie części: "ence pence" oraz "es o es - wyliczanki niegrzeczne". Przy tych niegrzecznych można się nieźle uśmiać!!! Zastanówcie się jednak, czy przeczytać je dziecku - chyba, że nie przeszkadza Wam, że może ono potem zwracać się do mamy: Pani Flądro!!! :D Przyznam, że w książce znalazło się kilka rymowanek, których nie znałam, szczególnie wpadł mi w ucho wierszyk o Kurzej Dupce - bardzo zabawny :)
Jeżeli wpadnie Wam kiedyś w ręce ta książeczka - bez wahania możecie ją kupić do swojej biblioteczki - polecam jak najbardziej.
Dziękuję Ci za poświęcony czas na przeczytanie tego posta :) Proszę o komentarz, jeśli post się podobał lub nie. Pomoże mi on bardzo w tworzeniu kolejnych wpisów.
Znamy książeczkę, mój Franek się zaśmiewa jak zresztą zawsze ze słów sisiak i pupa ;-). Dziękuję za Twój komentarz na blogu nawet nie wiesz jak bardzo motywująco na mnie działają takie słowa ;-)
Blog lifestylowy: o naszych dzieciaczkach - nazywanych miminkami (a wszystko przez Czechów :)), książkach dla nich, ciekawych przepisach, fotografii i o tym, co w danej chwili uznam za warte podzielenia się z Wami. Zapraszam ;)
Znamy książeczkę, mój Franek się zaśmiewa jak zresztą zawsze ze słów sisiak i pupa ;-). Dziękuję za Twój komentarz na blogu nawet nie wiesz jak bardzo motywująco na mnie działają takie słowa ;-)
OdpowiedzUsuńHeheh, mój Kubuś ma dokładnie tak samo :D W ogóle nie masz za co dziękować ;)
Usuń